Saturday, 25 July 2015

ROZDZIAŁ 1



Czy wiecie jak to jest być 'niechcianym' ?
Gdy wszyscy dookoła mają wręcz pretensje za to, że żyjesz?
Że spełniasz swoje marzenia, nie konieczne z ich wymogiem?

Tak jest właśnie u mnie. Moi rodzice, a zwłaszcza ojciec nie toleruje mojej pasji do podróżowania. Do chęci bycia kimś wielkim. Uwielbiam podróże, poznawanie różnych kultur, potraw, miejsc, zabytków, ludzi i tym podobne.. lecz zawsze musi ktoś mieć jakieś ALE . Zawsze. Do wszystkiego co robi
. Jakby wiedzieli, że oni zrobią to lepiej.

Niestety.. życie bywa okrutne, jak powtarzała moja babcia.



Mam na imię Katarzyna , albo po prostu Kasia Roznerska, ale bardziej podoba mi się skrót Kate, ale rodzice nie chcieli zmienić mi imienia. Wiadomo.
Jestem świeżą maturzystką. Chodziłam do technikum turystycznego (ale to też im zbytnio się nie podobało)
Postanowiłam wyrwać się z Polski, nie to że coś do niej mam ale uważam ,że nie ma dla mnie tu przyszłości.

Po wielkiej kłótni z rodzicami dotyczącej mojego wyjazdu, spakowałam walizkę z ubraniami, schowałam najważniejsze pamiątki i zdjęcia, następnie poprosiłam brata aby  mnie na lotnisko. Jedynie on jest całkiem normalny w tym domu.

No i co ?
Lot do Londynu. Półtorej godziny i jestem w mieście celebrytów i czerwonych autobusów. MARZENIE!!

Lecz nie mogło być tak pięknie.. niestety. Raz ,że nie dostałam walizki, bo mi ją skradziono przy odbiorze na taśmie, dwa ,mój brat u którego miałam się zatrzymać nie odbierał telefonu a trzy, była mega śnieżyca na zewnątrz. W końcu w UK zima pełną parą, nie to co w Polsce.


I po tych całych przejściach, siedzę tu. Na zimnej ławce w Hyde Park, a śnieg pruży mi w oczy. To wszystko nie miało tak wyglądać, miało być lepiej. Takie moje szczęście.. niestety.






Lecz nie należę do osób od razu się poddają. A przynajmniej tak mi się wydaje. Wyjęłam telefon i obdzwoniłam najbliższe hostele. No nic, dziś zatrzymam się na noc tam a jutro może do dzwonie się Marcina.



Następnego dnia obudziłam się z samego rana. Nie spałam całą noc, gdyż miałam dzielony pokój z pewnym chłopakiem który chrapał. Ale to tak głośno że gdy wyszłam na korytarz tam też było go słychać. Współczuje jego przyszłym współlokatorom.



Zabrałam swój bagaż podręczny, który był naprawdę podręczny i poszłam gdzieś zjeść śniadanie. Wybrałam jakąś niedrogą knajpkę niedaleko hostelu. Zamówiłam naleśniki z boczkiem, dziwne połączenie ale trzeba próbować nowych potraw prawda?



Kilkukrotnie próbowałam się dodzwonić do Marcina, ale na marne. Nie rozumiem, jak można się z kimś umawiać a potem go wystawić? To jest niedorzeczne.
Usłyszałam dzwonek mojego telefonu. Spojrzałam na wyświetlacz "Marcin". Szybko nacisnęłam zieloną słuchawkę.

-Halo?- odebrałam.
-Hey młoda, gdzie jesteś?
-Gdzie jestem? To ty gdzie jesteś! Od wczoraj próbuje się z tobą skontaktować!
- Wiem, wybacz. Miałem trening wczoraj i potem poszliśmy do klubu i rozładował mi się telefon. Przepraszam. Wynagrodzę ci to obiecuje.
-Okay, niech ci będzie. Przyjedziesz po mnie?
- Jasne! Gdzie jesteś? [...]





-Rozgość się. Choć, pokażę ci twój pokój.

Wow, Marcin ma naprawdę piękny apartament. Może i nie jest on taki jak mają milionerzy albo inne gwiazdy ale jest naprawdę świetny. Marzenie mieć taki na własność, i to praktycznie przy samym centrum.



-Może nie jest idealny, ale powinnaś się w nim dobrze czuć.- uśmiechnął się do mnie miło
-Daj spokój jest boski! Dziękuje ci że pozwoliłeś mi ze sobą mieszkać, i golnie dziękuję że namówiłeś mnie do tego wyjazdu. Jesteś kochany.- objęłam go w mocnym uścisku.
-Kasia, jesteśmy rodziną więc..

Dobrze mieć takich ludzi blisko siebie.



-A jak z moją pracą?- spytałam niepewnie. W końcu on mi wszystko załatwia, i czuję się trochę nieswojo, że zawracam mu tak tym głowę.
- Załatwiona.- zaśmiał się.- Będziesz robiła zdjęcia !

Byłam tak bardzo zadowolona, że ledwo ustałam w miejscu. Tak się ciesze i mam nadzieję, że chociaż tu mi się ułoży życie.
Turystyka i fotografia to moje dwie największe pasje. Ale czy tak łatwo jest je połączyć? Tak się tylko zdaje. Podróżować i robić zdjęcia to chyba największe marzenie, ale nie takie łatwe do zrealizowania. Cóż.. ale od czegoś trzeba zacząć prawda? Robienie zdjęć osobom w jednym z największych biurowców w Londynie to i tak jest coś! OMG!

-Jak to załatwiłeś?- spytałam z niedowierzaniem
-Znam się z szefem, Erick to naprawdę spoko gość. Mieliśmy wspólne interesy.

Ah tak! zapomniałam powiedzieć. Marcin jest developmentem, czyli buduje różne apartamentowce i inne takie. A poza tym trenuje boks. Hah dziwne połączenie prawdaż?

-Jeszcze raz wielkie dzięki braciszku.- wyszczerzyłam się i ucałowałam go w policzek
-Czy ty przestaniesz mi w końcu dziękować?- zaśmiał się
- Zobaczymy.- puściłam mu oczko i wyminęłam go rzucając się na swoje nowe łóżko [...]






--------------------------------

Hey  ! ;3

Mam nadzieję że wam się spodobało :)
Do następnego xxx


















16 comments:

  1. Naprawdę fajnie, trochę jeszcze popracuj i na pewno będzie coraz lepiej ;) Taka uwaga mniejsze zdjęcia dawaj ;)

    ReplyDelete
  2. Na prawdę śliczne opowiadanie. :)
    Koleżanka, która wyżej dała komentarz ma rację - popracuj jeszcze i będzie cudo z tego co piszesz :)

    ReplyDelete
  3. Naprawdę miło się czytało twój pierwszy rozdział ;)
    Z uśmiechem na twarzy powiem że będę czekała na kolejny rozdział dodany przez twoją osobę :)
    A teraz życzę miłej weny a także Cię serdecznie pozdrawiam :)

    Lucy xD

    ReplyDelete
  4. Co do wstępu... ugh, niestety wiem.
    Zazdroszczę Kate tego, że tak wszystko jej się fajnie ułożyło, choć to z tym, że musiała tak marznąć i spać w hotelu to nie najlepsze.. :D
    Ale później wszystko było cudownie.
    Masz fajny styl pisania, ale taka mała rada - może troszkę więcej opisów? Wiem, że dodajesz zdjęcia i w ogóle, ale np. w książce raczej nie ma zdjęć, więc :)
    Ale tak ogólnie jest fajnie, dziękuję za miłe słowa u mnie <3
    itisnotourloveaiff.blogspot.com
    devilorangells.blogspot.com

    ReplyDelete
  5. Przyznam szczerze, że mnie zaciekawiłaś - zwłaszcza osobą Kate, z którą chyba mam wiele wspólnego. ;) Także będę tu wpadać, a Ciebie zapraszam tutaj: http://life-has-already-bit-me.blogspot.com/

    ReplyDelete
  6. Podoba mi się swoboda, z jaką to wszystko opisujesz. Masz naprawdę lekki i przyjemny styl pisania ;) Bardzo kibicuję Kasi w spełnianiu jej marzeń, mam nadzieję, że będzie szczęśliwa ze swojego pobytu w Londynie. No i fajnie że ma takiego wspierającego brata :) Czy każdy starszy brat zwraca się do swojej siostry "młoda"? :D Bo sama słyszę to na codzień, haha xD
    Pozdrawiam i czekam na więcej ;)
    pisujesobie.blogspot.com

    ReplyDelete
  7. Wow, naprawdę fajnie się zapowiada. Kate wydaję się być miłą, spontaniczną dziewczyną - co jest wielkim plusem, bo lubię takie... jakkolwiek to zabrzmiało xd
    Masz przyjemny styl pisania, fajnie i lekko się to czyta. Jak na razie nie zauważyłam jakichś przejmujących błędów, więc zapowiada się naprawdę bardzo ciekawie :D
    Oczywiście mam do Ciebie jedną małą uwagę, którą podkreśliła koleżanka u góry, jest to zmiana wielkości zdjęć. Jeżeli są raz małe, raz duże to wygląda to bardzo nieestetycznie, ale oprócz tego to naprawdę cudownie !!!
    No cóż, czekam na kolejny i życzę weny.

    Pozdrawiam xx

    ReplyDelete
  8. Bardzo przyjemnie się czyta to co piszesz. Mam jedynie zastrzeżenie do interpunkcji i tego,że noe zwracasz uwagi, na małe litery, tam gdzie powinny być duże.
    Jak na razie Kasia wydaje sie bardzo fajna osobą. Ciekawie się to wszytko zapowiada.
    Pozdrawiam
    Incaligo :)

    ReplyDelete
  9. Tak to cholera wlasnie jest, ale dobrze, ze dziewczyna bierze życie w swoje ręce i wyjeżdża!
    Cos czuje, ze przygoda dopiero sie zaczyna:)
    Pozdrawiam serdecznie i życzę weny :)

    ReplyDelete
  10. No,no,no.Jak narazie zaczyna się super ♥ Ja kocham tego typu opowiadania :)

    Pojawił się nowy post na Official Patty ! :)

    ReplyDelete
  11. Czytało się naprawdę super! Dobrze, że laska chce zmienić swoje życie (Tak wywnioskowalam). Nic innego nie potrafię powiedzieć po 1rozdziale tak dokładnie, ale naprawdę super ci idzie! :) czekam na kolejny z niecierpliwością! :)
    Zapraszam do mnie na 9 ;*
    inny-pkt-widzenia.blogspot.com

    ReplyDelete
  12. Zapraszam na nowy rozdział :D
    uwazaj-o-czym-snisz.blogspot.com

    ReplyDelete
  13. wow naprawdę cudownie piszesz :)
    Ja dopiero zaczęłam o Justinie , może cię zaciekawi http://paulinaborek-exultation.blogspot.com/

    ReplyDelete
  14. Świetnie piszesz :D

    Zapraszam do mnieWanko's stories
    Pozdrawiam ♥

    ReplyDelete
  15. Cudowny rozdział, lekko się go czyta :) Cudowny.
    Przy okazji zapraszam do siebie, może współpraca?
    http://fanfictionjbsg.blogspot.com/

    ReplyDelete